Witajcie, trochę czasu minęło od mojego ostatniego wpisu, ale już jestem i obiecuję poprawę i częstsze wpisy.
Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić nowość na rynku plastycznym,a mianowicie blok do rysunku Happy Color w którego tworzeniu miałam okazję uczestniczyć.
Charakteryzuje się on dość dużą gramaturą ,bo aż 300gr,co jest dość rzadkie niestety.Papier jest gładki i bardzo dobrej jakości, można to używać do ołówka, kredek,a nawet farb (nie faluje się i nie gniecie jak papier o niskiej gramaturze
Koszt bloków jest dostosowany do jego jakości i tak format A4 kosztuje około 11-16zł,natomiast większy format A3 to koszt 30-32zł.
Uważam,że jest to przystępna cena,a bloki są naprawdę tego warte ;)
Na koniec nie mogę nie wspomnieć o okładce na której znalazł się rysunek mojego autorstwa.Będzie mi niezmiernie miło jak to kupicie i podzielcie się że mną wrażeniami.Ponizej próbka możliwości tego nowego papieru.
wtorek, 19 marca 2019
niedziela, 6 maja 2018
"To nie czary,a długopis ścieralny Flexi Abra "
Kilka tygodni temu otrzymałam do testowania od firmy http://www.tadeo.com.pl/
strona na FB:
https://m.facebook.com/PenmateTadeoTrading/
Długopisy ścieralne Penmate z serii FlexiAbra.
strona na FB:
https://m.facebook.com/PenmateTadeoTrading/
Długopisy ścieralne Penmate z serii FlexiAbra.
Nie byłabym sobą gdybym nie spróbowała ich przetestować na swój sposób, czyli tworząc jakiś ciekawy rysunek ,bo pisanie nimi jest naprawdę przyjemne,ale to byłoby za proste.
Narysowałam zatem dziewczynkę siedzącą lody ,a wiadomo wtedy łatwo jest się pobudzić -szczególnie na twarzy.
Zrobiłam kilka "brudnych"kleksów długopisem i próbowałam je zetrzeć ,drugą stroną FlexiAbry, która posiada miękką końcówkę do usuwania długopisowych pomyłek.
I o dziwo zadziałało-delikatnie pocierając "gumką" twarz dziecka odzyskała dawną czystość.
Tak więc,jeżeli długopisy zdały egzamin podczas rysunkowej zabawy, spiszą się jeszcze lepiej podczas pisania .
W szkole,czy pracy wymazywanie swoich błędów gumką czy korektorem jest często niestetyczne i pozostawia ślady.
Długopisy FlexiAbra nie zostawiają żadnych plam przy ścieraniu.
Kosztują naprawdę niewiele ,bo kilka złotych ,więc warto się w nie zaopatrzyć ,a na pewno sprawdzą się doskonale w każdej sytuacji.
piątek, 16 lutego 2018
"Portrety dzieci -to lubię"
"Trzy rzeczy zostały z raju :gwiazdy,kwiaty i oczy dziecka-Alighieri Dante.
Rysowanie szczerych,radosnych dziecięcych twarzy to dla mnie prawdziwa przyjemność.
Dlatego pierwszy wpis w tym nowym 2018 roku poświęcam tematyce beztroskiego dzieciństwa.
Kilka lat temu nie przypuszczałam,że portrety w kolorze zdominują moją pracę.
Poniżej przedstawiam prace,które powstawały przez ostatnie kilka miesięcy.
Zabawa kolorem to fajna sprawa,polecam wszystkim;)))
Rysowanie szczerych,radosnych dziecięcych twarzy to dla mnie prawdziwa przyjemność.
Dlatego pierwszy wpis w tym nowym 2018 roku poświęcam tematyce beztroskiego dzieciństwa.
Kilka lat temu nie przypuszczałam,że portrety w kolorze zdominują moją pracę.
Poniżej przedstawiam prace,które powstawały przez ostatnie kilka miesięcy.
Zabawa kolorem to fajna sprawa,polecam wszystkim;)))
piątek, 8 września 2017
"Marka Staedtler-tradycja i niezawodność"
Wiadomo i to nie od dzisiaj,że jestem wielką fanką marki Staedtler.
Uważam,że ołówki z serii Mars Lumograph oraz intensywnie czarne Mars Lumograph Black nie mają sobie równych.
Miałam okazję przetestować już wiele różnych marek i za każdym razem wracam do tej jednej jedynej.
Nie tylko ołówki są doskonałej jakości,również cienkopisy oraz kredki akwarelowe.
Gama kredek z serii Ergosoft czy Karat cechuje się niezwykłą głębią kolorów ,które idealnie nakłada się na papier.
Mam to wielkie szczęście,że mogę testować nowości formula Staedtler i sprawia mi to zawsze ogromną przyjemność.
Kilka moich rysunków wykonanych kredkami akwarelowymi będzie można niebawem znaleźć na ulotkach reklamowych Staedtler ;)))
Od kilku tygodni mam także okazję wypróbować różnego rodzaju bloki z serii Happy Color ,ale o tym następnym razem ;)
Uważam,że ołówki z serii Mars Lumograph oraz intensywnie czarne Mars Lumograph Black nie mają sobie równych.
Miałam okazję przetestować już wiele różnych marek i za każdym razem wracam do tej jednej jedynej.
Nie tylko ołówki są doskonałej jakości,również cienkopisy oraz kredki akwarelowe.
Gama kredek z serii Ergosoft czy Karat cechuje się niezwykłą głębią kolorów ,które idealnie nakłada się na papier.
Mam to wielkie szczęście,że mogę testować nowości formula Staedtler i sprawia mi to zawsze ogromną przyjemność.
Kilka moich rysunków wykonanych kredkami akwarelowymi będzie można niebawem znaleźć na ulotkach reklamowych Staedtler ;)))
Od kilku tygodni mam także okazję wypróbować różnego rodzaju bloki z serii Happy Color ,ale o tym następnym razem ;)
czwartek, 22 czerwca 2017
"Testujemy temperówki"
Każdy rysownik wie,że podstawą udanego portretu jest dobrze zaostrzony ołówek lub kredki.
Dlatego dzisiaj przedstawię Wam mój ranking najlepszych temperówek.
Może wydawać się na początku,że jakość temperówki nie ma znaczenia,a jednak to nieprawda.
Rysując dużo i często ostrzenie ołówków musi być szybkie i skuteczne.
Ołówki dobrych marek nie należą też przecież do najtańszych,więc musimy o nie porządnie zadbać,aby służyły nam jak najdłużej.
Pierwsze miejsce w moim prywatnym rankingu zdobywa temperówka marki Faber Castell Trio GRIP 2001.
Teraz można ją kupić w promocyjnej cenie pod tym linkiem:
Temperówka Faber Castell
Przeznaczona jest do ostrzenia aż trzech typów ołówków i kredek: standardowych,trójkątnych i grubych typu Jumbo.
Posiada dwa pojemniki na wiórki-co jest sporym ułatwieniem,gdyż nie brudzimy sobie miejsca pracy.
Cena też należy do przystępnych ;)
Kolejne drugie miejsce zajmuje temperówka marki Staedtler z serii Noris Club.
Posiada podwójne ostrza-pasujące do wąskich i szerokich kredek i ołówków.
Bardzo wygodnie się nią ostrzy przybory do rysowania,posiada także pojemny zbiornik na wiórki.
Jest naprawdę dobrej jakości temperówką, którą mogę polecić zarówno profesjonalistom jak i amatorom.Cena też jest przystępna,gdyż waha się od 15-20zł.
Trzecie miejsce zajmują w moim "prywatnym" rankingu oczywiście maleńkie metalowe temperówki.Warto mieć je u siebie w biurku, gdyż kosztują kilka złotych,a dają sobie świetnie radę z ołówkami standardowej wielkości.
Może macie inne doświadczenia z innymi temperówkami ?
Dlatego dzisiaj przedstawię Wam mój ranking najlepszych temperówek.
Może wydawać się na początku,że jakość temperówki nie ma znaczenia,a jednak to nieprawda.
Rysując dużo i często ostrzenie ołówków musi być szybkie i skuteczne.
Ołówki dobrych marek nie należą też przecież do najtańszych,więc musimy o nie porządnie zadbać,aby służyły nam jak najdłużej.
Pierwsze miejsce w moim prywatnym rankingu zdobywa temperówka marki Faber Castell Trio GRIP 2001.
Teraz można ją kupić w promocyjnej cenie pod tym linkiem:
Temperówka Faber Castell
Przeznaczona jest do ostrzenia aż trzech typów ołówków i kredek: standardowych,trójkątnych i grubych typu Jumbo.
Posiada dwa pojemniki na wiórki-co jest sporym ułatwieniem,gdyż nie brudzimy sobie miejsca pracy.
Cena też należy do przystępnych ;)
Kolejne drugie miejsce zajmuje temperówka marki Staedtler z serii Noris Club.
Posiada podwójne ostrza-pasujące do wąskich i szerokich kredek i ołówków.
Bardzo wygodnie się nią ostrzy przybory do rysowania,posiada także pojemny zbiornik na wiórki.
Jest naprawdę dobrej jakości temperówką, którą mogę polecić zarówno profesjonalistom jak i amatorom.Cena też jest przystępna,gdyż waha się od 15-20zł.
Trzecie miejsce zajmują w moim "prywatnym" rankingu oczywiście maleńkie metalowe temperówki.Warto mieć je u siebie w biurku, gdyż kosztują kilka złotych,a dają sobie świetnie radę z ołówkami standardowej wielkości.
Może macie inne doświadczenia z innymi temperówkami ?
niedziela, 21 maja 2017
"Serialowa podróż z kredkami Staedtler Ergo soft "
Dzisiaj chcę Was zabrać do krainy seriali,które lubię i oglądam.
Dzięki pomocy kredek Staedtler Ergo soft mogę przedstawić kilku bohaterów.
Pierwsze dwie prace powstały na kanwie serialu kostiumowego "Wichry losu" (serial powstał na motywach powieści "Poldark"autorstwa Winstona Grahama.
W Wielkiej Brytanii serial emitowany jest od 8 marca 2015 roku, natomiast w naszym kraju pojawił pod koniec 2016 roku.W tej chwili czekamy na trzecią serię,która powinna pojawić się jesienią .
Akcja serialu rozgrywa się w drugiej połowie XVIII wieku,można zatem podziwiać piękne stroje z minionej epoki (mogę szaleć z intensywnymi kolorami ) i z zapartym tchem śledzić losy głównych bohaterów -kapitana Rossa i rudowłosej Demelzy.
Poniżej portrety tych oto bohaterów:
Dzięki pomocy kredek Staedtler Ergo soft mogę przedstawić kilku bohaterów.
Pierwsze dwie prace powstały na kanwie serialu kostiumowego "Wichry losu" (serial powstał na motywach powieści "Poldark"autorstwa Winstona Grahama.
W Wielkiej Brytanii serial emitowany jest od 8 marca 2015 roku, natomiast w naszym kraju pojawił pod koniec 2016 roku.W tej chwili czekamy na trzecią serię,która powinna pojawić się jesienią .
Akcja serialu rozgrywa się w drugiej połowie XVIII wieku,można zatem podziwiać piękne stroje z minionej epoki (mogę szaleć z intensywnymi kolorami ) i z zapartym tchem śledzić losy głównych bohaterów -kapitana Rossa i rudowłosej Demelzy.
Poniżej portrety tych oto bohaterów:
Kolejna serialowa historia i oparty na jej podstawie portret to "Wojenne dziewczyny".
To obyczajowo-wojenny gatunek ,który co niedzielę śledzę z wielką ciekawością.
Jest to opowieść o trzech walecznych dziewczynach : Ewie,Marysi i Irce ,którym przyszło zmierzyć się z wojenną rzeczywistością.
Zainspirowana serialem stworzyłam jak na razie jeden rysunek -Ewy ,w kolejce czekają kolejne bohaterki ,jak znajdę wolną chwilę na pewno je narysuję ;)
Z kredkami Staedtler Ergo soft mogę przyjemnie spędzać każdą wolną chwilę i nadawać swojemu życiu koloru.
Polecam nie tylko zobaczenie tych seriali,ale przede wszystkim rysowanie wszystkiego co tylko Wam w duszy gra.
niedziela, 16 kwietnia 2017
"Wielkanoc 2017"
Radosnych ,rodzinnych Świąt Wielkanocnych dla Was moi drodzy .
Mnóstwa wiosennego optymizmu pomimo kapryśnej pogody.
Wishing you my friends a Happy Easter that is filled with plenty of love and happiness.
Mnóstwa wiosennego optymizmu pomimo kapryśnej pogody.
Wishing you my friends a Happy Easter that is filled with plenty of love and happiness.
poniedziałek, 10 kwietnia 2017
"Węgiel w ołówku marki Faber Castell"-miła odmiana
Kilka lat temu próbowałam swoich sił w rysowaniu węglem i to ze średnim skutkiem.
Denerwowało mnie częste brudzenie rąk,papieru i oczywiście delikatność tego materiału.
Nie znałam wtedy jeszcze węgli w ołówku -a szkoda ;)
Na szczęście teraz miałam okazję przetestować węgle marki Faber Castell
Występuje on w trzech rodzajach:
-miękkim (Soft),
-średnio-miękkim (Medium)
-twardym ( Hard).
Sklep Faber Castell
Węgiel w ołówku na pierwszy rzut oka przypomina najzwyklejszy ołówek.
Wybrałam ten rodzaj węgla przede wszystkim na czystość pracy i się nie zawiodłam.
Wygodnie się go trzyma w dłoni bez zbytniego i niepotrzebnego brudzenia rąk.
Możemy go w łatwy sposób zatemperować i uzyskać cienkie linie, przydaje się znakomicie do rysowania najdrobniejszych szczegółów.
Zobaczcie pojedyńcze węgle to nie jest duży wydatek,a naprawdę miła odmiana od kredek czy farb -warto spróbować czasami czegoś nowego.
Węgiel w ołówku -MEDIUM
Poniżej przedstawiam moje pierwsze "węglowe" dzieło ;)
Po odcieniach sierści kota widać, jakie znaczenie ma każdy z trzech odcieni węgla.
Gotowy rysunek
Polecam zaopatrzyć się także w waciki i pałeczki kosmetyczne-naprawdę przydają się doskonale przy pracy z węglem,a wydatek to tylko kilka złotych.
Bawcie się dobrze!
Denerwowało mnie częste brudzenie rąk,papieru i oczywiście delikatność tego materiału.
Nie znałam wtedy jeszcze węgli w ołówku -a szkoda ;)
Na szczęście teraz miałam okazję przetestować węgle marki Faber Castell
Występuje on w trzech rodzajach:
-miękkim (Soft),
-średnio-miękkim (Medium)
-twardym ( Hard).
Sklep Faber Castell
Węgiel w ołówku na pierwszy rzut oka przypomina najzwyklejszy ołówek.
Wybrałam ten rodzaj węgla przede wszystkim na czystość pracy i się nie zawiodłam.
Wygodnie się go trzyma w dłoni bez zbytniego i niepotrzebnego brudzenia rąk.
Możemy go w łatwy sposób zatemperować i uzyskać cienkie linie, przydaje się znakomicie do rysowania najdrobniejszych szczegółów.
Zobaczcie pojedyńcze węgle to nie jest duży wydatek,a naprawdę miła odmiana od kredek czy farb -warto spróbować czasami czegoś nowego.
Węgiel w ołówku -MEDIUM
Poniżej przedstawiam moje pierwsze "węglowe" dzieło ;)
Po odcieniach sierści kota widać, jakie znaczenie ma każdy z trzech odcieni węgla.
Gotowy rysunek
Polecam zaopatrzyć się także w waciki i pałeczki kosmetyczne-naprawdę przydają się doskonale przy pracy z węglem,a wydatek to tylko kilka złotych.
Bawcie się dobrze!
niedziela, 26 marca 2017
"Różowo mi- porównanie kredek marki Faber Castell"
Nadszedł czas na porównanie (na początek) różowych kredek marki Faber Castell.
Faber Castell jest niemiecką marką produkującą najwyższej jakości produkty plastyczne już od 1905 roku,czyli muszą znać się na rzeczy ;)
Sklep Faber Castell
Seria Polychromos ,którą znam i lubię to profesjonalne kredki ołówkowe dla najbardziej wymagających artystów,dla których jakość jest najważniejsza.
Mocne,impregnowane grafity,są wodoodporne i nie rozmazują się.Na każdej z kredek znajdziemy gwiazdki ,informujące nas o stopniu trwałości danego koloru. Dodam,że każda z kredek została wykonana z wielką dbałością,a najwyższa jakość pigmentów oraz wosku,gwarantują intensywność rysunku na bardzo długie lata.
Rysunek przedstawiony poniżej powstał od początku do końca serią Polychromos.
Pojedyńcze kredki możecie kupić tutaj, ja korzystałam z tego koloru:
Fuksja Faber Castell
Faber Castell jest niemiecką marką produkującą najwyższej jakości produkty plastyczne już od 1905 roku,czyli muszą znać się na rzeczy ;)
Sklep Faber Castell
Seria Polychromos ,którą znam i lubię to profesjonalne kredki ołówkowe dla najbardziej wymagających artystów,dla których jakość jest najważniejsza.
Mocne,impregnowane grafity,są wodoodporne i nie rozmazują się.Na każdej z kredek znajdziemy gwiazdki ,informujące nas o stopniu trwałości danego koloru. Dodam,że każda z kredek została wykonana z wielką dbałością,a najwyższa jakość pigmentów oraz wosku,gwarantują intensywność rysunku na bardzo długie lata.
Rysunek przedstawiony poniżej powstał od początku do końca serią Polychromos.
Pojedyńcze kredki możecie kupić tutaj, ja korzystałam z tego koloru:
Fuksja Faber Castell
Kolejne w testach to kredki z serii Faber Castell Colour Grip. Ten rodzaj charakteryzuje się trójkątnym wyglądem kredki,dzięki niemu rysowanie staje się lekkie i przyjemne.Specjalna powłoka zapewnia antypoślizgowy uchwyt.
Colour Grip to seria kredek akwarelowych,a więc doskonale rozpuszczalnych w wodzie.
Charakteryzują się również dużą odpornością na łamanie.Możemy je rozcierać przy pomocy pędzla i uzyskiwać intensywne kolory:
Ostatnie z testowanej serii to Faber Castell Art Grip Aquarelle.
Jak sama nazwa wskazuje są to kredki akwarelowe.Ich oprawka ma trójkątny kształt gwarantujący również wygodę i ergonomię. Doskonały efekt dają po połączeniu z wodą.Kolory stają się bardzo intensywne i żywe.
Jeszcze muszę wspomnieć o drobnych antypoślizgowych punktach na każdej z kredek (opatentowany przez firmę Faber Castell),który daje efekt mocnego i pewnego trzymania się w dłoni.
Poniżej usta tym razem wykonane w połączeniu kredkami Colour Grip oraz Colour Grip Aquarelle.
Sami oceńcie,które usta wypadły lepiej w testach.
Dobrej zabawy i pamiętajcie,że nie trzeba zawsze kupować całych zestawów kredek,a pojedyńcze kolory i złożyć swoją paletę barw.
Na koniec muszę wspomnieć o międzynarodowym konkursie Faber Castell nad którym pracuję od kilku dni.Pozostało już niewiele czasu , gdyż kończy się 28 marca,ale warto spróbować -gorąco zachęcam.
Do wygrania zestaw kredek Faber Castell sygnowanych imieniem samego Karla Lagerfelda -to jest coś ;)))
http://www.faber-castell.com/karlbox-contest
piątek, 17 marca 2017
"Faber Castell" kredki na sztuki-dobry pomysł!
Kredki najczęściej kupujemy w zestawach,ja również tak często do tej pory robiłam.Zauważułam jednak,że są kredki ,które wykorzystuję częściej do pracy nad rysunkiem i niestety zawsze mi ich brakuje.
Dlatego zatem nie kupować ich na sztuki?
Jest to bardzo dobre i do tego niedrogie rozwiązanie.Pojedyńcza kredka np. z serii Faber Castell Polychromos kosztuje kilka złotych.
Faber Castell Polychromos- Fuksja
W moich zbiorach często brakuje: czerni,bieli,brązów czy różów-zawsze mam ich za mało...
Kilka tygodni temu podjęłam się przetestowania jednego koloru kredek Faber Castell i wybrałam różowy.
Niebawem pojawi się tutaj wpis opisujący w skrócie właściwości kilku rodzajów kredek FC w odcieniu różu -poznacie moje pierwsze wrażenia.Będę testować serie:Polychromos,ArtGrip Aquarelle,Colour Group-zatem do usłyszenia wkrótce 😉
Dlatego zatem nie kupować ich na sztuki?
Jest to bardzo dobre i do tego niedrogie rozwiązanie.Pojedyńcza kredka np. z serii Faber Castell Polychromos kosztuje kilka złotych.
Faber Castell Polychromos- Fuksja
W moich zbiorach często brakuje: czerni,bieli,brązów czy różów-zawsze mam ich za mało...
Kilka tygodni temu podjęłam się przetestowania jednego koloru kredek Faber Castell i wybrałam różowy.
Niebawem pojawi się tutaj wpis opisujący w skrócie właściwości kilku rodzajów kredek FC w odcieniu różu -poznacie moje pierwsze wrażenia.Będę testować serie:Polychromos,ArtGrip Aquarelle,Colour Group-zatem do usłyszenia wkrótce 😉
piątek, 17 lutego 2017
"Przygoda z marką Faber Castell"
Mam okazję i przyjemność wypróbowania kilku produktów uznanej w Europie i na świecie marki Faber Castell
Faber Castell-Autoryzowany sklep internetowy
Oczywiście ten kto czasami do mnie zagląda ,powinien się domyślić od jakiego produktu rozpocznę testowanie...
Ołówek jest mi najbliższy i to on idzie na "pierwszy ogień".
Chyba tuż po urodzeniu był pierwszą rzeczą,którą wzięłam do ręki i ta miłość trwa do dzisiaj.
Do testowania otrzymałam ich dwa opakowania.Już na pierwszy rzut oka wzbudziły moja sympatię.Piękne ciemnozielone metalowe opakowanie sprawia ,że od razu ma się ochotę zajrzeć do środka i zacząć rysować.
Pierwsze pudełko to 12 ołówków Faber Castell 9000ArtSet o twardościach:
8B, 7B, 6B, 5B, 4B, 3B, 2B, B, HB, F, H, 2H.
Faber Castell 900 Art Set 12szt
Natomiast drugie to dużo grubsze i masywniejsze ołówki 5Castell9000 Jumbo:
HB, 2B, 4B, 6B, 8B.
Zestaw ołówków JUMBO 9000
Takich "olbrzymów' do tej pory jeszcze nie próbowałam ;)
Produkcja ołówków marki Faber Castell została uruchomiona przez hrabiego Aleksandra von Faber Castell w 1905 roku,teraz tym imperium zarządza już ósme pokolenie tej dynastii,więc na pewno znają się na rzeczy ;)
Chyba każdy mniej lub bardziej zaawansowany rysownik słyszał lub nawet próbował choć raz ołówków tej firmy.
Po ich wypróbowaniu muszę przyznać,że spełniają wymagania najbardziej wybrednych rysowników ( do takich też się zaliczam).
Ich grafit został stworzony w zaawansowanej technologii klejenia,zapobiegającej łamaniu się wkładu.Ołówki polecane są do rysunku technicznego,ale co widać poniżej świetnie sprawdzą się także w szkicowaniu portretów.
Oprawka o profilu sześciobocznym sprawia,że łatwo można je naostrzyć i doskonale trzymają się w dłoni.
Ołówki zostały pokryte przyjaznymi dla środowiska farbami wodnymi,czyli przyjemność rysowania w zgodzie z naturą.
Jakość oraz wypracowane twardości sprawiły,że moim "prywatnym rankingu" ołówków znajdą się na wysokim miejscu.
Zadowolony z nich będzie zarówno amator korzystający rzadko z ołówków jak i profesjonalista dla którego ołówek to praca, która z Faber Castell będzie przyjemnością.
W kolejce do testowania czekają już kolejne produkty,o których opowiem już niebawem...
Faber Castell-Autoryzowany sklep internetowy
Oczywiście ten kto czasami do mnie zagląda ,powinien się domyślić od jakiego produktu rozpocznę testowanie...
Ołówek jest mi najbliższy i to on idzie na "pierwszy ogień".
Chyba tuż po urodzeniu był pierwszą rzeczą,którą wzięłam do ręki i ta miłość trwa do dzisiaj.
Do testowania otrzymałam ich dwa opakowania.Już na pierwszy rzut oka wzbudziły moja sympatię.Piękne ciemnozielone metalowe opakowanie sprawia ,że od razu ma się ochotę zajrzeć do środka i zacząć rysować.
Pierwsze pudełko to 12 ołówków Faber Castell 9000ArtSet o twardościach:
8B, 7B, 6B, 5B, 4B, 3B, 2B, B, HB, F, H, 2H.
Faber Castell 900 Art Set 12szt
Natomiast drugie to dużo grubsze i masywniejsze ołówki 5Castell9000 Jumbo:
HB, 2B, 4B, 6B, 8B.
Zestaw ołówków JUMBO 9000
Takich "olbrzymów' do tej pory jeszcze nie próbowałam ;)
Produkcja ołówków marki Faber Castell została uruchomiona przez hrabiego Aleksandra von Faber Castell w 1905 roku,teraz tym imperium zarządza już ósme pokolenie tej dynastii,więc na pewno znają się na rzeczy ;)
Chyba każdy mniej lub bardziej zaawansowany rysownik słyszał lub nawet próbował choć raz ołówków tej firmy.
Po ich wypróbowaniu muszę przyznać,że spełniają wymagania najbardziej wybrednych rysowników ( do takich też się zaliczam).
Ich grafit został stworzony w zaawansowanej technologii klejenia,zapobiegającej łamaniu się wkładu.Ołówki polecane są do rysunku technicznego,ale co widać poniżej świetnie sprawdzą się także w szkicowaniu portretów.
Oprawka o profilu sześciobocznym sprawia,że łatwo można je naostrzyć i doskonale trzymają się w dłoni.
Ołówki zostały pokryte przyjaznymi dla środowiska farbami wodnymi,czyli przyjemność rysowania w zgodzie z naturą.
Jakość oraz wypracowane twardości sprawiły,że moim "prywatnym rankingu" ołówków znajdą się na wysokim miejscu.
Zadowolony z nich będzie zarówno amator korzystający rzadko z ołówków jak i profesjonalista dla którego ołówek to praca, która z Faber Castell będzie przyjemnością.
W kolejce do testowania czekają już kolejne produkty,o których opowiem już niebawem...
piątek, 10 lutego 2017
"Baśniowe kolory Staedtler Ergo soft Brilliant Colours"
W ubiegłym tygodniu otrzymałam paczuszkę od zaprzyjaźnionej i bardzo lubianej przeze mnie marki Staedtler ,znajdziecie ich na FB oraz na IG:
https://www.facebook.com/kredkizabs/
https://www.instagram.com/staedtler_in_poland/
Spodziewałam się kredek,ale jak zwykle otrzymałam kilka bonusów,o których będę opowiadać niebawem.
Na początek zajęłam się metalowym opakowaniem kredek ołówkowych Staedtler Ergosoft Brilliant Colours 36sztuk.
Kolory po otwarciu zachwyciły mnie (zresztą już nie pierwszy raz) swoją bajkową paletą barw.
Od słonecznie żółtych,po soczyste zielenie i głębokie brązy i szarości.
Każda kredka ma ergonomiczną trójkątną budowę -która doskonale trzyma się w dłoni,nigdy się nie wyślizguje.
Nie mogę nie wspomnieć także o systemie ABS-w postaci białej otuliny na kredce,która zabezpiecza grafit przed złamaniem-to naprawdę działa!
Przy użyciu kredki mają miękki grafit i są łatwe w temperowaniu.
Na koniec dodam jeszcze ,że opakowanie tych kredek zachęca do kupna już na pierwszy rzut oka.
Ozdobione jest grafiką Johanny Basford autorki kolorowanek dla dzieci.
Poniżej przedstawiam dwie próby rysunkowe-nie byłabym sobą jak już pierwszego dnia bym ich nie wypróbowała ;)
Pierwsza praca to bohaterka serialu "Poldark-Wichry losy" Demelza, natomiast drugi rysunek to przed Walentynkowe całuśne dzieciaki.
https://www.facebook.com/kredkizabs/
https://www.instagram.com/staedtler_in_poland/
Spodziewałam się kredek,ale jak zwykle otrzymałam kilka bonusów,o których będę opowiadać niebawem.
Na początek zajęłam się metalowym opakowaniem kredek ołówkowych Staedtler Ergosoft Brilliant Colours 36sztuk.
Kolory po otwarciu zachwyciły mnie (zresztą już nie pierwszy raz) swoją bajkową paletą barw.
Od słonecznie żółtych,po soczyste zielenie i głębokie brązy i szarości.
Każda kredka ma ergonomiczną trójkątną budowę -która doskonale trzyma się w dłoni,nigdy się nie wyślizguje.
Nie mogę nie wspomnieć także o systemie ABS-w postaci białej otuliny na kredce,która zabezpiecza grafit przed złamaniem-to naprawdę działa!
Przy użyciu kredki mają miękki grafit i są łatwe w temperowaniu.
Na koniec dodam jeszcze ,że opakowanie tych kredek zachęca do kupna już na pierwszy rzut oka.
Ozdobione jest grafiką Johanny Basford autorki kolorowanek dla dzieci.
Poniżej przedstawiam dwie próby rysunkowe-nie byłabym sobą jak już pierwszego dnia bym ich nie wypróbowała ;)
Pierwsza praca to bohaterka serialu "Poldark-Wichry losy" Demelza, natomiast drugi rysunek to przed Walentynkowe całuśne dzieciaki.
piątek, 20 stycznia 2017
"Kredki Staedtler Ergosoft-wersja świąteczna"
Upłynęło już trochę czasu od świąt i niezwykłych prezentów od św.Mikołaja.
Pora na przetestowanie nowych kredek Staedtler Ergosoft 12 kolorów.
Oprócz kredek w opakowaniu znalazłam także złoty marker i kartki świąteczne do samodzielnego wypełnienia -bardzo fajny i miły dodatek ;)
O kredkach Staedtler Ergosoft pisałam już we wcześniejszych wpisach.
Cechują się ergonomiczną ,trójkątną obudową ,która daje wyjątkowy komfort podczas rysowania.Posiadają także system ABS ,czyli białą ochronną otulinę zabezpieczającą grafit przed połamaniem.
Grafit jest aż o 50% mocniejszy i o 30% bardziej odporny na złamania.
Dodatkowo kredki są bardzo łatwe w temperowaniu,z unikalną antypoślizgową powierzchnią obudowy.
Przy użyciu kolory znakomicie się rozprowadzają i mają intensywne barwy.
Mimo 12 kredek w opakowaniu świątecznym i tak da się poszaleć .
Poniżej pokazuję co udało mi się zmalować tymi akwarelowymi kredeczkami.
Życzę Wam świetnej zabawy w kolorowamie otaczającego świata i do zabaczenia już wkrótce...
Pora na przetestowanie nowych kredek Staedtler Ergosoft 12 kolorów.
Oprócz kredek w opakowaniu znalazłam także złoty marker i kartki świąteczne do samodzielnego wypełnienia -bardzo fajny i miły dodatek ;)
O kredkach Staedtler Ergosoft pisałam już we wcześniejszych wpisach.
Cechują się ergonomiczną ,trójkątną obudową ,która daje wyjątkowy komfort podczas rysowania.Posiadają także system ABS ,czyli białą ochronną otulinę zabezpieczającą grafit przed połamaniem.
Grafit jest aż o 50% mocniejszy i o 30% bardziej odporny na złamania.
Dodatkowo kredki są bardzo łatwe w temperowaniu,z unikalną antypoślizgową powierzchnią obudowy.
Przy użyciu kolory znakomicie się rozprowadzają i mają intensywne barwy.
Mimo 12 kredek w opakowaniu świątecznym i tak da się poszaleć .
Poniżej pokazuję co udało mi się zmalować tymi akwarelowymi kredeczkami.
Życzę Wam świetnej zabawy w kolorowamie otaczającego świata i do zabaczenia już wkrótce...
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















































