niedziela, 1 marca 2015

"Magia ołówka"

  Nie wiedziałam,że zwykły,niepozorny ołówek i stworzone dzięki niemu rysunki mają taką moc.
Przekraczają granice,co daje możliwość poznania nowych wspaniałych ludzi.
Właśnie dzięki jednej z prac, poznałam niedawno Lauri ,niesamowitą Holenderkę.
Poniżej przedstawiam ostatnią z moich prac: Lauri i jej prześlicznego kocura Kodę ;)
W przyszłym tygodniu przedstawię kilka quillingowych trików,jak w prosty sposób możemy stworzyć kartkę okolicznościową na różne okazje :)

7 komentarzy:

  1. Może ołówek 'niepozorny' ale w Twoich rękach staje się niesamowitym narzędziem spod którego powstają piękne prace! Gratuluje :*
    Czekam z niecierpliwością na qulingowe triki, choć czy one są proste to bym dyskutował ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mariuszu ,bo ja używam tych zaczarowanych ;)))
      Mam niesamowitą okazję, poeksperymentować quillingowo-ze względu na kartki (wiesz o czym myślę). Dlatego pomyślałam,czemu nie połączyć tworzenia dekoracji razem z sesją zdjęciową :*

      Usuń
    2. No ba! :) Sesja obowiązkowa :*

      Usuń
  2. Ołówek jest magiczną różdżką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julito oj tak,obie go uwielbiamy ;)))

      Usuń
  3. Cudowne! Jak to robisz że Twoje rysunki są takie jasne? O.o ja walczę z ołówkami ale zawsze takie jakieś czarne są ;3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki <3,wiesz rysuję Koh-I-Noorami 1500 0d 4B do 8B i przed zrobieniem zdjęcia nie spryskuje fiksatywą,bo wtedy prace ciemnieją.Dopiero po zrobieniu skanu lub zdjęcia ;)

      Usuń

Pages - Menu