niedziela, 26 marca 2017

"Różowo mi- porównanie kredek marki Faber Castell"

   Nadszedł czas na porównanie (na początek) różowych kredek marki Faber Castell.
Faber Castell jest niemiecką marką produkującą najwyższej jakości produkty plastyczne już od 1905 roku,czyli muszą znać się na rzeczy ;)
Sklep Faber Castell
  Seria Polychromos ,którą znam i lubię to profesjonalne kredki ołówkowe dla najbardziej wymagających artystów,dla których jakość jest najważniejsza.
Mocne,impregnowane grafity,są wodoodporne i nie rozmazują się.Na każdej z kredek znajdziemy gwiazdki ,informujące nas o stopniu trwałości danego koloru. Dodam,że każda z kredek została wykonana z wielką dbałością,a najwyższa jakość pigmentów oraz wosku,gwarantują intensywność rysunku na bardzo długie lata.
    Rysunek przedstawiony poniżej powstał od początku do końca serią Polychromos.
 Pojedyńcze kredki możecie kupić tutaj, ja korzystałam z tego koloru:
Fuksja Faber Castell
 
Kolejne w testach to kredki z serii Faber Castell Colour Grip. Ten rodzaj charakteryzuje się trójkątnym wyglądem kredki,dzięki niemu rysowanie staje się lekkie i przyjemne.Specjalna powłoka zapewnia antypoślizgowy uchwyt.
Colour Grip to seria kredek akwarelowych,a więc doskonale rozpuszczalnych w wodzie.
Charakteryzują się również dużą odpornością na łamanie.Możemy je rozcierać przy pomocy pędzla i uzyskiwać intensywne kolory:
Ostatnie z testowanej serii to Faber Castell Art Grip Aquarelle.
Jak sama nazwa wskazuje są to kredki akwarelowe.Ich oprawka ma trójkątny kształt gwarantujący również wygodę i ergonomię. Doskonały efekt dają po połączeniu z wodą.Kolory stają się bardzo intensywne i żywe.
Jeszcze muszę wspomnieć o drobnych antypoślizgowych punktach na każdej z kredek (opatentowany przez firmę Faber Castell),który daje efekt mocnego i pewnego trzymania się w dłoni.
Poniżej usta tym razem wykonane w połączeniu kredkami Colour Grip oraz Colour Grip Aquarelle.
Sami oceńcie,które usta wypadły lepiej w testach.
Dobrej zabawy i pamiętajcie,że nie trzeba zawsze kupować całych zestawów kredek,a pojedyńcze kolory i złożyć swoją paletę barw.

Na koniec muszę wspomnieć o międzynarodowym konkursie Faber Castell nad którym pracuję od kilku dni.Pozostało już niewiele czasu , gdyż kończy się 28 marca,ale warto spróbować -gorąco zachęcam.
Do wygrania zestaw kredek Faber Castell sygnowanych imieniem samego Karla Lagerfelda -to jest coś ;)))
http://www.faber-castell.com/karlbox-contest

piątek, 17 marca 2017

"Faber Castell" kredki na sztuki-dobry pomysł!

       Kredki najczęściej kupujemy w zestawach,ja również tak często do tej pory robiłam.Zauważułam jednak,że są kredki ,które wykorzystuję częściej do pracy nad rysunkiem i niestety zawsze mi ich brakuje.
 Dlatego zatem nie kupować ich na sztuki?
Jest to bardzo dobre i do tego niedrogie rozwiązanie.Pojedyńcza kredka np. z serii Faber Castell Polychromos kosztuje kilka złotych.
 Faber Castell Polychromos- Fuksja



 W moich zbiorach często brakuje: czerni,bieli,brązów czy różów-zawsze mam ich za mało...
Kilka tygodni temu podjęłam się przetestowania jednego koloru kredek Faber Castell i wybrałam różowy.
Niebawem pojawi się tutaj wpis opisujący w skrócie właściwości kilku rodzajów kredek FC w odcieniu różu -poznacie moje pierwsze wrażenia.Będę testować serie:Polychromos,ArtGrip Aquarelle,Colour Group-zatem do usłyszenia wkrótce 😉

piątek, 17 lutego 2017

"Przygoda z marką Faber Castell"

     Mam okazję i przyjemność wypróbowania kilku produktów uznanej w Europie i na świecie marki Faber Castell 
Faber Castell-Autoryzowany sklep internetowy
Oczywiście ten kto czasami do mnie zagląda ,powinien się domyślić od jakiego produktu rozpocznę testowanie...
Ołówek jest mi najbliższy i to on idzie na "pierwszy ogień".
Chyba tuż po urodzeniu był pierwszą rzeczą,którą wzięłam do ręki i ta miłość trwa do dzisiaj.
   Do testowania otrzymałam ich dwa opakowania.Już na pierwszy rzut oka wzbudziły moja sympatię.Piękne ciemnozielone metalowe opakowanie sprawia ,że od razu ma się ochotę zajrzeć do środka i zacząć rysować.
  Pierwsze pudełko to 12 ołówków Faber Castell 9000ArtSet o twardościach:
  8B, 7B, 6B, 5B, 4B, 3B, 2B, B, HB, F, H, 2H.
Faber Castell 900 Art Set 12szt
Natomiast drugie to dużo grubsze i masywniejsze ołówki 5Castell9000 Jumbo:
  HB, 2B, 4B, 6B, 8B.
Zestaw ołówków JUMBO 9000
Takich "olbrzymów' do tej pory jeszcze nie próbowałam ;)
    Produkcja ołówków marki Faber Castell została uruchomiona przez hrabiego Aleksandra von Faber Castell w 1905 roku,teraz tym imperium zarządza już ósme pokolenie tej dynastii,więc na pewno znają się na rzeczy ;)
 Chyba każdy mniej lub bardziej zaawansowany rysownik słyszał lub nawet próbował choć raz ołówków tej firmy.
 Po ich wypróbowaniu muszę przyznać,że spełniają wymagania najbardziej wybrednych rysowników ( do takich też się zaliczam).
    Ich grafit został stworzony w zaawansowanej technologii klejenia,zapobiegającej łamaniu się wkładu.Ołówki polecane są do rysunku technicznego,ale co widać poniżej świetnie sprawdzą się także w szkicowaniu portretów.
Oprawka o profilu sześciobocznym sprawia,że łatwo można je naostrzyć i doskonale trzymają się w dłoni.
Ołówki zostały pokryte przyjaznymi dla środowiska farbami wodnymi,czyli przyjemność rysowania w zgodzie z naturą.
    Jakość oraz wypracowane twardości sprawiły,że moim "prywatnym rankingu" ołówków znajdą się na wysokim miejscu.
Zadowolony z nich będzie zarówno amator korzystający rzadko z ołówków jak i profesjonalista dla którego ołówek to praca, która z Faber Castell będzie przyjemnością.

 W kolejce do testowania czekają już kolejne produkty,o których opowiem już niebawem...




piątek, 10 lutego 2017

"Baśniowe kolory Staedtler Ergo soft Brilliant Colours"

    W ubiegłym tygodniu otrzymałam paczuszkę od zaprzyjaźnionej i bardzo lubianej przeze mnie marki Staedtler ,znajdziecie ich na FB oraz na IG:
https://www.facebook.com/kredkizabs/
https://www.instagram.com/staedtler_in_poland/
   Spodziewałam się kredek,ale jak zwykle otrzymałam kilka bonusów,o których będę opowiadać niebawem.
Na początek zajęłam się metalowym opakowaniem kredek ołówkowych Staedtler Ergosoft Brilliant Colours 36sztuk.
Kolory po otwarciu zachwyciły mnie (zresztą już nie pierwszy raz) swoją bajkową paletą barw.
Od słonecznie żółtych,po soczyste zielenie i głębokie brązy i szarości.
Każda kredka ma ergonomiczną trójkątną budowę -która doskonale trzyma się w dłoni,nigdy się nie wyślizguje.
Nie mogę nie wspomnieć także o systemie ABS-w postaci białej otuliny na kredce,która zabezpiecza grafit przed złamaniem-to naprawdę działa!
Przy użyciu kredki mają miękki grafit i są łatwe w temperowaniu.
Na koniec dodam jeszcze ,że opakowanie tych kredek zachęca do kupna już na pierwszy rzut oka.
Ozdobione jest grafiką Johanny Basford autorki kolorowanek dla dzieci.
   


Poniżej przedstawiam dwie próby rysunkowe-nie byłabym sobą jak już pierwszego dnia bym ich nie wypróbowała ;)
Pierwsza praca to bohaterka serialu "Poldark-Wichry losy" Demelza, natomiast drugi rysunek to przed Walentynkowe całuśne dzieciaki.

piątek, 20 stycznia 2017

"Kredki Staedtler Ergosoft-wersja świąteczna"

 Upłynęło już trochę czasu od świąt i niezwykłych prezentów od św.Mikołaja.
Pora na przetestowanie nowych kredek Staedtler Ergosoft 12 kolorów.
Oprócz kredek w opakowaniu znalazłam także złoty marker i kartki świąteczne do samodzielnego wypełnienia -bardzo fajny i miły dodatek ;)
O kredkach Staedtler Ergosoft pisałam już we wcześniejszych wpisach.
  Cechują się ergonomiczną ,trójkątną obudową ,która daje wyjątkowy komfort podczas rysowania.Posiadają także system ABS ,czyli białą ochronną otulinę zabezpieczającą grafit przed połamaniem.
Grafit jest aż o 50% mocniejszy i o 30% bardziej odporny na złamania.
Dodatkowo kredki są bardzo łatwe w temperowaniu,z unikalną antypoślizgową powierzchnią obudowy.
Przy użyciu kolory znakomicie się rozprowadzają i mają intensywne barwy.
  Mimo 12 kredek w opakowaniu świątecznym i tak da się poszaleć .
Poniżej pokazuję co udało mi się zmalować tymi akwarelowymi kredeczkami.
      Życzę Wam świetnej zabawy w kolorowamie otaczającego świata i do zabaczenia już wkrótce...







poniedziałek, 2 stycznia 2017

"Mikołaj istnieje-moja przygoda z marką Staedtler"

 Święta to czas miło spędzonych chwil w rodzinnym gronie.Możemy znaleźć chwilę wytchnienia w tym zapędzonym świecie.
Kilka tygodni temu wzięłam udział w konkursie organizowanym przez niemiecką firmę Staedtler o tematyce świątecznej.Narysowałam lisa w zimowej scenerii i wygrałam,czego trochę się nie spodziewałam,gdyż pozostałe prace były naprawdę piękne.


Konkurs był międzynarodowy,więc znalazłam się w zacnym gronie 4zwycięzców m.in z Niemiec czy Chin ;)))
 Ci którzy śledzą mojego bloga wiedzą,że mam słabość do marki Staedtler,a w szczególności do ołówków Staedtler Lumograph (uważam,że są jednymi z najlepszych jakie do tej pory miałam)oraz kredek Staedtler Karat.
 Pewnego zimowego popołudnia-dokładnie tuż przed Wigilią zadzwonił do mnie kurier z tajemniczą przesyłką.
Dopiero po otwarciu paczki,zrozumiałam,że jest to nagroda w konkursie Staedtler Christmas.
Moim oczom ukazały się prawdziwe cuda (każdy rysownik wie jakie to szczęście).
W pięknie zapakowanym pudełku zawiązanym niebieską wstążką znalazły się m.in. ołówki Staedtler Lumograph Black,flamastry Brillant Colours,markery,cienkopisy itd...
Muszę przyznać,że Mikołaj mimo,że się trochę pospieszył trafił z prezentem w 10tkę.Niebawem będę relacjonować jak spisują się te produkty na papierze.
 Nie miałam jeszcze okazji złożyć życzeń Noworocznych,a więc kochani wszystkim,którzy zaglądają do mnie życzę aby ten Nowy 2017 rok był wyjątkowy obfitujący w same pozytywne zdarzenia,pełen miłości i radości.Cieszmy się z małych rzeczy,a na pewno będziemy szczęśliwi;)))

niedziela, 20 listopada 2016

"Kartki świętami malowane"

    Święta zbliżają się już małymi krokami.Pora pomyśleć o przygotowaniu kartek świątecznych.
Tak jak co roku swoje wykonam własnoręcznie.
W dzisiejszych czasach w dobie telefonów komórkowych, smartfonów i wysyłania życzeń poprzez MMSy czy SMS,wydaje mi się,że miło jest otrzymać kartkę z wypisanymi życzeniami płynącymi prosto z serca.
   Lubię tworząc, mieszać ze sobą różne techniki- tj. quilling,malowanie farbami akrylowymi itp...
Wystarczy odrobina chęci,kilka kartek papieru i można działać.
W sklepach papierniczych ,a także małych dyskontach można kupić różnego rodzaju dziurkacze,taśmy ozdobne,kolorowe papiery, wstążki,a także wiele innych.
Kartki ozdobione w ten sposób nie tylko będą pięknie wyglądać,ale także sprawią radość obdarowanej osobie.

  Oprócz kartek lubię też wykonywać torebki -tutaj wersja świąteczna ( brakuje już tylko prezentów;))

Pages - Menu